W mgnieniu oka

Witaj na prywatnej stronie blinkkina. Zapoznaj się z informacjami na temat bloga i autora. Subskrybuj witrynę przez kanał atom lub zobacz ostatnie komentarze. W wolnej chwili odwiedź mojego mikrobloga na identi.ca.


Pieprzone wuwuzele

· skróty · skomentuj

Nie jestem wielkim kibicem piłki nożnej, ale i ja poddałem się mundialowej gorączce. Z mistrzostw w Korei i Japonii, w pamięci zapadła mi porażka Hiszpanów, z Niemiec czerwona kartka Zizu. Impreza w RPA jeszcze się nie skończyła, a już wiem, że zapamiętam pieprzone wuwuzele.

Pan Blatter zamiast napiętnowania tego zjawiska, stwierdził, że jest to jeden z elementów kultury Afryki. Jeśli kiczowate plastikowe trąbki są tym elementem, to chyba nie najlepiej świadczy to o tym regionie.

Problem w tym, że o wuwuzelach wcześniej nie słyszałem. Oglądałem Pucharu Narodów Afryki w styczniu tego roku, który odbył się w Angoli. „Trąbienie” było czasem słychać, ale zapewne równie rzadko co na europejskich stadionach. Zatem o jakiej afrykańskiej kulturze mówimy?

Jest to tylko moda panująca w RPA, którą należałoby wytępić. Jeśli organizacji FIFA rzeczywiście zależy na zachowaniu tradycji regionów, to czemu w ramach turnieju Copa America wytępiono race świetlne, flary etc – tak charakterystyczne dla Ameryki Południowej?

Jako kompromis, proponuję panu Blatterowi zorganizowanie następnego turnieju w Anglii. Firmy chuligańskie powinny być ponownie wpuszczone na stadiony. Niech pseudo-kibice trochę się ponapierdalają w ramach odnowienia tradycji. Do zrealizowania także podczas Euro 2012, przecież „Hools” zapisali się także w historii polskiej piłki nożnej – o korupcji nie wspomnę…

PS. Swoistym pewniakiem mundialu jest to, że gospodarz wychodzi z grupy. Jednak RPA po wczorajszym meczu znacząco zmniejszyła swoje szanse. Trzymam za nich i ich wuwuzele kciuki – niech zakończą swoją grę w fazie grupowej.